"Żałuję" wyznaje bohaterka spotu przypominającego jak szybko mija życie, jak szybko leci czas, że zegar biologiczny tyka, a dzieci lepiej mieć przed mieszkaniem i dobrze płatną pracą. Nie wiadomo dokładnie z kim, widocznie bowiem jest oczywiste, że realizacja ambicji tak niedorzecznych jak kariera, nieruchomości i wyjazdy wyklucza też znalezienie partnera. Biedna kobieta. Mężczyzn ten problem zapewne nie dotyczy, bo są dłużej płodni. Chociaż ona akurat też wygląda raczej młodo, ale może to jej egoizm ją tak zakonserwował.
![]() |
MAM 150 LAT I JAK WYPOWIEM ZAKLĘCIE TO ZNIKNIESZ |
Już nawet nie będę się wdawała w jakieś wielkie dywagacje, że gra na emocjach, że realia są różne itd itd. Skupię się na tym żalu.
I nie, z góry mówię, że to nie tak, że nienawidzę dzieci. Być może sama pewnego dnia się rozmnożę. Nie mam jednak zamiaru teraz porzucać myśli o dalszym rozwoju naukowym tylko dlatego, że ktoś mi pokazuje kobietę, która żałuje i czuć bojaźni i drżenia, że będę sobie sama winna jeśli nie zdążę, i jeśli nie będę nigdy przekonana, to moje życie będzie nieuchronnie puste i skazane na żal.
"Bo kiedyś kobieta może pożałować" jest używane dość regularnie jako argument przeciw dostępowi do aborcji, również tej w obecnym, sensownie ograniczonym zakresie. Przypominam, że mówimy o dorosłych osobach (chociaż tylko kobietach), które ktoś pragnie uchronić przed konsekwencjami własnych decyzji. Pytanie tylko czemu. Z jakiegoś powodu właśnie rozmnażanie zostaje uznane za kwestię, w której trzeba publicznie mówić dorosłym ludziom, że nie wiedzą co dla nich dobre.
Nie chodzi mi o to, że nie ma opcji, że jednak pożałują. Ale pożałują też wielu innych rzeczy, często dużo bardziej boleśnie. Podejmowanie ważkich decyzji ZAWSZE wiąże się z podjęciem pewnego ryzyka (z kurewskim żalem włącznie) oraz szansą osiągnięcia pewnych korzyści. Odpowiedzialność za własne życie polega na tym, że staramy się brać pod uwagę czynniki za i przeciw, szansę i ryzyko, a następnie ponosić konsekwencje tych wyborów. Nie mówi się za dużo o tym, że planowanego macierzyństwa też niektórzy żałują. Żałują wybranego kierunku studiów i kariery, żałują wyboru małżonka, bolesnych słów powiedzianych rodzicom, wyjazdu za granicę, albo rezygnacji z niego. Nikt, czy bliska osoba, czy prawodawca, nie ochroni nas przed nami samymi. Nikt, wbrew przekonaniu twórców takich spotów, nie jest w stanie przewidzieć jak dany wybór się dla nas skończy.
![]() |
Miej dziecko na wszelki wypadek, bo a nuż pożałujesz. Znam lepsze powody. |
Tak, to szokujące, ale ludzie potrzebują w życiu różnych rzeczy. Nie każda kobieta musi być matką. Nawet nie każda kobieta, która by tego chciała, musi być matką. Kobieta, która by chciała, ale nie może, nie ma dobrego kandydata na ojca itd, mimo żalu związanego z niespełnieniem w tej kwestii też może być szczęśliwa. Oczywiście, widocznie nie do mnie ta reklama, skoro nie zaczęłam bać się żalu. Przecież nie jest do każdego. Czemu w ogóle mnie to rusza? Bo nie podoba mi się sugestia, że jednostkowa historia dotycząca czegoś tak intymnego jak samorealizacja, macierzyństwo i życiowy żal ma być dźwignią reklamy - jawnie perswazyjnym narzędziem przekazu. Dajcie spokój ludziom, mają już dość ciotek gadającym im dokładnie to samo. Jakoś to nie pomaga. A jak będą żałować, to trudno, przynajmniej własnych decyzji będą żałować.
![]() |
A mogłem zamówić klona kiedy byłem młody |
Krysiu... myślę, że źle zrozumiałaś przesłanie Kampanii. Niestety znaczy to, że Kampania jest źle zrobiona, bo obserwując internet wszyscy ją skrajnie zrozumieli.
ReplyDeletePosiadanie dziecka (dzieci) nie neguje robienia kariery. Decydując się na macierzyństwo nie musisz rezygnować z kariery - uwierz mi, wiem co mówią ;)
Niestety biologia jest jaka jest i w wieku 40 lat zdecydowanie trudniej zajść w ciążę oraz duże większe jest prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z różnymi wada/chorobami. Nikt nie każe rodzić dzieci "na gwałt" Ale jak masz męża, dom, pracę - nie czekaj, twórz rodzinę, bo potem będziesz żałować.
ps. po co kariera, jeśli nikomu naszych osiągnięć nie przekażemy?
Być może za to Ty nie do końca zrozumiałaś mój przekaz. Nie sądzę, żeby macierzyństwo automatycznie wykluczało dobre rzeczy w życiu i mam dziesiątki dowodów na to ze świata, w którym żyję. Uważam za to, że mówienie wprost dorosłym ludziom co jest obiektywnie ważne w życiu i branie ich na emocje jest po prostu złe. Jeśli ktoś ma tego męża, dom i pracę (w spocie jakoś nie ma nic o potencjalnym ojcu) i mimo to nie ma tego dziecka być może nie powinien decydować się na nie bo jakaś kampania jej sączy do ucha, że będzie potem żałować. Nawet jeśli będzie - takie jest życie, decyzji się żałuje i tworzenie ułudy, że ludzi można przed tym uchronić jest głupie. Śmierdzi mi to też przepychaniem czyjegoś interesu w tym wszystkim. Macierzyństwo to strasznie intymna sprawa (wbrew pozorom naprawdę je szanuję) i nie powinno być obiektem nacisków tego typu.
DeleteA osiągnięcia można przekazać też komuś, kto nie jest naszym dzieckiem. Możemy robić wiele dobrego i wzbogacać siebie, innych i społeczeństwo nawet bez dzieci. Pomyśl w ogóle jak okrutnie to by zabrzmiało powiedziane do osoby samotnej lub bezpłodnej.
Delete