Jaką właściwie wartość reprezentuje taka stałość?
![]() |
Sztuczne Fiołki |
I lojalność. Cecha ta jest ceniona ponad uczciwość i wierność faktom zwłaszcza przez konserwatystów.
Czy tylko mnie niepokoi, że ktoś woli ufać ludziom, którzy pozostają wierni np. ideologii wbrew wszystkiemu? Nie mogę nie traktować takiego podejścia jako bardziej ignoranckiego, po prostu mój umysł się buntuje. To się wiąże ze ślepym wykonywaniem rozkazów, ograniczeniem pola do dyskusji i z brakiem autorefleksji, tak samo jak refleksji nad posiadaną wiedzą/poglądami.

Problemem z konstruktywnym podejściem do własnej wiedzy i poglądów jest nie tylko strach przed utratą wiarygodności w czach zwolenników bezwzględnej lojalności. To też sprawa dysonansu poznawczego (i tu włącza się mój belferski duch) i będę go z wami wałkować, aż obudzeni w środku nocy powiecie co (między innymi) jest źródłem zła i ignorancji na tym świecie. Stary, dobry dysonans poznawczy. Jest niemiły. Nie tylko wymaga stawieniu czoła zmianom we własnym umyśle, ale też przed innymi.
Niby czemu ludzie (w komentarzach), którym fachowiec tłumaczy, czemu należy obalić mit przelewania piwa i kropek na spodzie puszek idą w zaparte, że to, co ktoś kiedyś im powiedział jest bardziej wiarygodne? Bo już opowiedzieli to kolegom jako ciekawostkę. Mieliby teraz sprostować kiedy ktoś na imprezie się na nich powoła w tej kwestii? Już lepiej okłamać siebie na tyle skutecznie, żeby wyprzeć argumenty przeciw.
Update to dobre wyjście. Jasne, nie każda kolejna wersja jest lepsza od poprzedniej, ale właśnie dlatego lepiej żadnej nie uznawać za ostateczną. Ostatecznie, trzeba było się przemęczyć po dobrym XP z Vistą, żeby cieszyć się Windows 7.
No comments:
Post a Comment